IATI

Wywiad z Markiem Wąsowskim, dyrektorem Biura Centrum Kompetencji Smart Power Grids

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Markiem Wąsowskim, dyrektorem Biura Centrum Kompetencji Smart Power Grids, które działa w 7 Obszarze tematycznym Instytutu Autostrada Technologii i Innowacji pn. „Energia, technologie kogeneracji i racjonalizacji gospodarowania energią”.

– Panie dyrektorze, obecnie smart to takie chwytliwe słowo, dlatego chciałam na początek zapytać, czym się zajmuje Centrum Kompetencji Smart Power Grid i skąd taka nazwa? 

Nazwa została zapożyczona od nazwy Konsorcjum Smart Power Grids – Polska. Z kolei nazwa Konsorcjum została uzgodniona pomiędzy osobami rekomendującymi Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Wrocławskiej prof. Tadeuszowi Więckowskiemu stworzenie warunków do realizacji innowacyjnych projektów badawczo-rozwojowych skierowanych na energetykę i odbiorców energii w Polsce. Osobami tymi byli ówcześni: Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora, Prezes Banku Zachodniego WBK Mateusz Morawiecki oraz Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Jan Rączka. W roku powstania Konsorcjum, tj. w 2010 r. dopiero rozpoczynała się publiczna dyskusja nad zagadnieniem, które dziś określa się mianem inteligentnej sieci elektroenergetycznej, dlatego nowej inicjatywie postanowiono nadać anglojęzyczną nazwę „Smart Power Grids”.

Inteligentna sieć elektroenergetyczna to taka sieć energetyczna, w której istnieje komunikacja między wszystkimi uczestnikami rynku energii, mająca na celu dostarczanie usług energetycznych zapewniając obniżenie kosztów i zwiększenie efektywności oraz zintegrowanie rozproszonych źródeł energii, w tym także źródeł energii odnawialnej (OZE). Wspomniana wyżej komunikacja oznacza, że sieć inteligentna dysponuje informacjami przepływającymi bądź to w samej sieci energetycznej, czyli po drutach energetycznych, bądź też siecią internetową, towarzyszącą sieciom energetycznym.

Słowo „smart” możemy tłumaczyć w różny sposób. Między innymi oznacza to, że potrafimy informację o produkowanej lub zużywanej energii dostarczyć wszystkim zainteresowanym w bardzo krótkim czasie. Dobrą ilustracją, na czym polega owo „smart”, jest program realizowany przez naszego konsorcjanta, firmę Tauron Dystrybucja, która przeprowadza testy „inteligentnych” wtyczek potrafiących zarządzać urządzeniami domowymi. W moim przypadku – bo z ciekawości zawodowej uczestniczę w pilotażu – urządzeniem monitorowanym jest domowy elektryczny podgrzewacz wody. Dla mnie – konsumenta energii ważna jest możliwość korzystania z tańszej energii, a tym samym obniżania rachunków za energię. Natomiast dostawcy energii elektrycznej, jakim jest Tauron zależy, abym energię do podgrzewania wody pobierał tylko wtedy, gdy jest jej w sieci dużo. Bo gdy energii w sieci energetycznej jest mało, moją decyzję o podgrzaniu wody powinienem przenieść na później.

Czasem dostawcy energii wystarczy, abym swoją decyzję o podgrzaniu wody przesunął o kwadrans, a nawet o kilka minut. Tak drobne przesunięcie w czasie nie grozi mojej rodzinie brakiem ciepłej wody w kranach, więc chętnie dostosuję się do komunikatów przesyłanych mi przez Tauron. Inteligentne wtyczki pomogą Tauronowi przewidzieć, kiedy może nastąpić deficyt energii w sieci energetycznej oraz wysłać mi sygnał o konieczności wyłączenia bojlera.

– Celem IATI jest ułatwienie instytucjom zrzeszonym nawiązywania kontaktów i współpracy. W CK Smart Power Grids jest zaangażowanych 15 podmiotów. Czy prowadzą one jakieś wspólne przedsięwzięcia? 

Jak najbardziej. W naszym Centrum Kompetencji przyjęliśmy, że pierwszym, podstawowym zadaniem jest zintegrowanie naszych działań. W sytuacji, gdy któryś z Partnerów konsorcjum potrzebuje innej kompetencji aniżeli te, które ma, to powinien zwrócić się do swojego Partnera w konsorcjum i zaproponować mu współpracę. Na przykład można zadać sobie takie oto pytanie: czy energetycy muszą być jednocześnie informatykami? Naszym zdaniem nie. W rozwiązywaniu problemów informatycznych energetyków powinni wspierać specjaliści z firm sektora IT. I na odwrót: firmy informatyczne nie mogą obejść się bez prądu elektrycznego zasilającego ich serwery, modemy lub inne urządzenia sieciowe. Czy zatem muszą samodzielnie rozwiązywać np. problemy energooszczędności własnych serwerowni, czy problemy z kompatybilnością elektromagnetyczną wykorzystywanych urządzeń? Odpowiedź jest oczywista – niech każdy robi to, na czym się zna najlepiej, posiłkując się kompetencjami sprawdzonych Partnerów.

Dlatego w CK mamy wyraźnie zarysowane dwie specjalizacje. Jedna to są firmy sektora energetycznego, czyli producenci i dystrybutorzy energii (np. Tauron) albo bardzo duzi konsumenci energii (np. KGHM). Z drugiej strony są firmy informatyczne i telekomunikacyjne (jak Orange Lab), firmy dostarczające różnego rodzaju rozwiązania z dziedziny informatyki i automatyki (jak np. firma Apator, która produkuje liczniki i systemy automatyki przemysłowej, czy Schneider Electric – dostawca szerokiego wachlarza produktów i usług dla energetyki). Tak więc integrujemy swoje działania, wymieniamy się wzajemnie kompetencjami. W celu usprawnienia wymiany informacji nasze CK utworzyło wirtualne repozytorium danych (wirtualny dysk sieciowy dostępny dla wszystkich Partnerów), na którym wszyscy konsorcjanci mogą prezentować zarówno sylwetki swoich fachowców gotowych podjąć się nowych zadań oraz ogłoszenia – oferty dotyczące tego, co dana firma chce opracować lub wytworzyć i jakiej wiedzy, infrastruktury, czy pomocy potrzebuje. Reasumując: pierwszym obszarem, jakim się zajmujemy, jest integracja działania wszystkich Partnerów Centrum Kompetencji oraz naszego otoczenia, którym są uczelnie dostarczające wiedzy naukowej i laboratoriów oraz kształcące pracowników.

Drugi obszar wspólnego działania to edukacja – kształcenie kadr dla sektora energetycznego i informatycznego wspierającego energetykę, a także organizowanie konferencji, seminariów czy wykładów. Trzecim obszarem jest pomoc Partnerom w aplikowaniu o dofinansowanie projektów przez fundusze krajowe i zagraniczne, zaś po uzyskaniu dofinansowania pomoc w realizacji projektu. Ta pomoc ma różne oblicza: np. uczelnie zapewniają przemysłowi zespołów badawczych czy laboratoriów. Zaś biznes wnosi swoje patenty, fachowców i siłę roboczą. Sektor energetyczny najczęściej przyjmuje w projektach pozycję tzw. beneficjenta, czyli zgadza się, że jeśli powstanie jakaś innowacja, to wdroży ją do własnej działalności. To bardzo ważna rola, gdyż nie wystarczy coś wymyślić i nawet dostarczyć to w postaci prototypu; ważne jest, aby znalazło ono praktyczne zastosowanie w przemyśle i rzeczywiście przynosiło korzyści biznesowe.

– Czy może Pan podać przykład projektów realizowanych w ramach CK Smart Power Grids? 

Jeden z takich projektów dotyczy wytworzenia nowej generacji liczników energii elektrycznej, które potocznie zwykło się określać pojęciem inteligentnych liczników. Od razu sprostuję, że czegoś takiego

jak inteligentny licznik jeszcze nie ma. Licznik, który mógłby sam podejmować decyzje za człowieka, być może kiedyś powstanie, ale to przyszłość. Projekt zrealizowany pod egidą CK Smart Power Grids dotyczył opracowania nowego typu liczników z funkcją zdalnego odczytywania pomiarów energii elektrycznej, czyli liczników eliminujących konieczność odwiedzania domów przez inkasenta. Liczniki te cechują się ponadto tym, że w przypadku konieczności zmiany taryfy w liczniku, technik nie musi przyjeżdżać na miejsce, aby od nowa go zaprogramować, gdyż zrobi się to zdalnie. Zdalnie można też zmienić sposób używania licznika energii elektrycznej np. z tradycyjnego polegającego na wyliczaniu należności za energię na koniec okresu obrachunkowego na tzw. tryb przedpłatowy, w którym odbiorca płaci za energię z góry, a licznik zostaje przez firmę energetyczną odblokowany dopiero po wpływie pieniędzy. A więc są to liczniki zdalnie zarządzane poprzez sieć telekomunikacyjną. I to, czym się w trakcie projektu dofinansowywanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zajmowała Politechnika Wrocławska wraz z firmą Apator, dotyczyło nowatorskich jak na polski rynek technologii komunikowania się z licznikami bez użycia sieci komputerowej czy fal radiowych. Badaliśmy dostępne technologie przesyłania sygnałów pomiarowych za pomocą przewodu energetycznego, który znajduje się w każdym domu. Badanie trwało dwa lata i zakończyło się tym, że Apator wykorzystując wyniki wspólnych badań wyprodukował tego typu liczniki i wystartował w przetargu ogłoszonym przez Tauron na wyposażenie wszystkich odbiorców we Wrocławiu w liczniki zdalnego odczytu. Tak więc liczniki, które powstały na bazie wyników tego projektu i w chwili obecnej są montowane we wrocławskich mieszkaniach.

– W obecnym rozdaniu środków unijnych sprawą kluczową jest wdrożenie do przemysłu opracowanej innowacji. Czy któryś z tematów, podejmowanych w państwa Centrum Kompetencyjnym, został zainicjowany przez przedsiębiorcę? 

Rzadko się zdarza, że przychodzi Partner przemysłowy ze zdefiniowaną potrzebą. Pomysły rodzą się zawsze na styku przemysłu i nauki. Trzeba sobie wzajemnie uświadamiać rzeczy, o których strony przyszłego projektu nie wiedzą. My jako uczelnia nie znamy faktycznego zastosowania innowacyjnego rozwiązania, które ma powstać. Zresztą innowacyjność bardzo szybko się deprecjonuje. Coś, co dziś jest takim, za rok, dwa już innowacyjne nie będzie. Zanim więc podejmiemy współpracę, musimy mieć świadomość, do czego to coś zostanie zastosowane. Ale to przedsiębiorca przychodzi z mniej lub bardziej skonkretyzowaną wizją urządzenia czy systemu, który chciałby dostarczać swoim klientom. Po naszej stronie jest wiedza teoretyczna i technologiczna, co zastosować i czym można by było tę usługę wykonać. Dlatego seminaria, konferencje i różnego rodzaju spotkania biznesu i nauki są miejscem do przeprowadzania burzy mózgów oraz do tego, aby uświadomić przedstawicielom przemysłu, że to oni powinni podjąć ciężar starania się o środki finansowe w obecnej perspektywie unijnej. Rzeczywiście zgłaszają się Partnerzy i w rozmowie wymieniają te obszary, w jakich widzieliby zastosowanie technologii, o której słyszeli i wiedzą, że zajmuje się nią jakiś naukowiec. W taki sposób starają się nas wciągnąć do swoich planów rozwoju przedsiębiorstwa. I to w zasadzie jest kluczem działania CK Smart Power Grids – gdyby tego mechanizmu nie było, to Partnerzy biznesowi w Centrum nie braliby udziału. Mamy taką zasadę, że jeśli Partner biznesowy chce przystąpić do naszego Centrum Kompetencji, musi konkretnie określić, co chce robić, w jakim zakresie będzie potrzebował współpracy. Jeśli ktoś nie ma wizji tego, co planuje wytworzyć czy wdrożyć, to nie powinien liczyć, że my znajdziemy mu gotowy pomysł na innowację w jego przedsiębiorstwie. W zeszłym roku do CK Smart Power Grids przystąpiły trzy nowe firmy, które przyszły z konkretną propozycją, sformułowaną w postaci ogólnego opisu projektu i propozycji, którzy z Partnerów mogą mu pomóc.

– Wspominał Pan, że CK Smart Power Girds organizuje lub współorganizuje rozmaite przedsięwzięcia. Co szykuje się w najbliższym czasie? 

W marcu – jako współorganizator – przygotowujemy sesję plenarną na Forum Smart City. Jest to duże wydarzenie, które będzie miało miejsce w Warszawie; uczestniczą w nim wszystkie wielkie firmy zajmujące się cyfryzacją substancji miejskiej. Panel, który w ramach Forum poprowadzimy z innymi Partnerami, będzie dotyczył cyberbezpieczeństwa miast. Innym przykładem jest sesja, którą będziemy organizować w maju podczas Forum InnoPOWER – zaprezentujemy tam różnego rodzaju innowacyjne projekty dotyczące energetyki.

Tu także konsorcjum zaprosiło wszystkich Partnerów, aby się włączyli i zaprezentowali, czym się zajmują. To znakomita okazja do pokazania innym swoich mocnych stron, co może zaprocentować nawiązaniem jakiejś owocnej współpracy. Tego typu działalności mamy kilka rocznie. Zapraszamy na nie, oprócz wszystkich Partnerów naszego CK, także innych gości w jakiś sposób związanych z naszymi obszarami działalności naukowej i przemysłowej. Dwa razy w roku odbywa się coś w rodzaju plenarnego spotkania CK Smart Power Grids, gdzie przez ok. trzech godzin omawiane są wszystkie zagadnienia CK i wyznaczane są zadania na kolejny okres. To nam bardzo pomaga w podejmowaniu decyzji rozwojowych.

– Rozmowę rozpoczęliśmy od słowa „smart”, ale wiem, że Pan uważa, iż jest ono nadużywane – czy w takim razie powinniśmy zastąpić je jakimś innym? 

Rzeczywiście, przyjęło się, że dziś wszystko musi być smart. Chciałbym, abyśmy przestali być niewolnikami tego angielskiego słowa. Chcę więc zaproponować czytelnikom rodzaj konkursu czy plebiscytu na nowy termin, którym można by było określić ten nowy sposób komunikowania się ludzi i rzeczy. Coraz częściej bowiem mówimy o tym, że człowiek za pomocą telefonu komórkowego będzie się komunikował nie tylko ze swoim bankiem, sklepem internetowym, czy portalem z muzyką, ale także ze swoją własną zmywarką, czy jak w moim przypadku z bojlerem elektrycznym. Chciałbym się tą drogą zwrócić do czytelników, jak bardziej przyjaźnie, po polsku i intuicyjnie dla każdego z nas zastąpić słowo „smart”. Drobne nagrody już czekają na Państwa, dlatego zapraszam do zgłaszania pomysłów tłumaczenia na adres e-mail:

marek.wasowski@pwr.edu.pl

Na propozycje czekamy do 30 kwietnia 2016 roku.

Bardzo dziękuję za niezwykle ciekawy wywiad, a naszych czytelników zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, bo jak wiadomo „Polacy nie gęsi i swój język mają”.

Partnerzy